Wideo

Trendy wideo w 2022

Ludzie spędzają 2,6 razy więcej czasu na stronach internetowych zawierających treści wideo - na dodatek, strony te mają 53 razy większe szanse na pokazanie się na pierwszej stronie Google. Wiemy też, że w mediach społecznościowych filmy generują 300% więcej ruchu i ludzie dzielą się nimi dwa razy częściej, niż artykułami lub grafikami. Pora przyjrzeć się temu, jakie treści wideo są popularne, oraz jak je tworzyć.

Jak oglądamy dzisiaj wideo?

Filmy coraz częściej oglądamy na komórkach, a nasz okres koncentracji uwagi ciągle się kurczy. Przez natłok informacji szybko się nudzimy, a treści, które nie złapią naszej uwagi w pierwszych 3 sekundach, ignorujemy. W związku z tym, coraz popularniejsze stają się krótkie formy wideo. Jest to atrakcyjna forma, która jednocześnie bawi oraz informuje, bez zabierania nam dużej ilości czasu lub energii. Podczas mycia zębów możemy włączyć 60-sekundowego TikToka i zobaczyć skrót z ostatniej Eurowizji, lub dowiedzieć się, ile zarabia właściciel Żabki. Popularność tej platformy i fakt, że inne media społecznościowe ciągle starają się ją skopiować (Instagram Reels i YouTube Shorts) pokazuje siłę krótkich, rozrywkowych treści wideo.

Gdzie można publikować swoje treści wideo i jakiej powinny być długości?

Marketerzy mają do wyboru media społecznościowe takie jak TikTok, YouTube, Twitter, LinkedIn, Facebook, Instagram Stories i Reels. Po więcej informacji zapraszamy do naszego artykułu o social media. Kiedy wybierzemy już gdzie chcemy zaistnieć, będziemy wiedzieli, jak nagrywać nasze filmy - w pionie, czy poziomie. Podyktuje to też ton i język, którym posługujemy się w naszym wideo.

Niezależnie jednak, co wybierzemy, filmy powinny być krótkie, czyli poniżej trzech minut, a najlepiej nie dłuższe niż 60 sekund. Spróbuj przypomnieć sobie, kiedy ostatnio obejrzałeś na LinkedIn’ie cokolwiek dłuższego niż 30 sekund - pewnie sprawia ci to trudność? Na wszystkich innych mediach społecznościowych jest podobnie - najlepiej radzą sobie zazwyczaj filmy krótkie, bo kończą się zanim zaczniemy się nudzić.

Jakie filmy nagrywać?

W 2022 polecamy następujące 7 trendów wideo:

1. Behind the brand (Za kulisami marki) – film bardzo podobny do vloga, pokazujący życie firmy i ludzi, którzy ją tworzą. Nagrania z ręki, z dużą ilością ruchu – nie powinny wyglądać idealnie, gdyż tracą wtedy na autentyczności. Najlepiej jeśli wideo ma jednego prowadzącego, który czuje się komfortowo przed kamerą i ma silne umiejętności interpersonalne. Pełni on rolę narratora, który występuje przed kamerą, aby nadać filmowi kontekst oraz chodzi po biurze i rozmawia z resztą pracowników. Bardzo ważne jest unikanie wyuczonych wypowiedzi – film powinien być jak najbardziej naturalny. Można w ten sposób pokazać ludzką stronę marki, wytłumaczyć jak działa firma, lub pokazać postępy w pracy.

Przykład: Social Media Examiner organizuje konferencję

2. Brand challenges (Wyzwania marki) – format szczególnie popularny na TikToku i Instagramie, ze względu na ich system hasztagów. Marki zachęcają do wykonania jakiegoś tańca, użycia w ciekawy sposób ich produktu, lub wykonania konkretnej czynności. Ważne jest, aby wyzwanie było zabawne i przyjemne – użytkownicy nie wrzucą challenge’a na swoje media społecznościowe, jeśli będzie to jedynie nudna reklama produktu. Aby zachęcić do wzięcia udziału, warto wprowadzić nagrodę za najciekawsze zgłoszenia. Dużą korzyścią są tutaj zwiększone zasięgi – docieramy jednocześnie do ludzi, którzy obserwują naszych obserwujących.

Przykład: Rap z masłem orzechowym Jif

3. Filmy edukacyjne – skupiają się na dogłębnym wytłumaczeniu wybranego tematu i dzieleniu się przydatnymi informacjami. Często przybierają formę animacji, ale ze względu na kosztowność tej techniki, można zastąpić ją prostym nagraniem. W sektorze B2B warto zaangażować do filmu handlowców, gdyż najlepiej znają oferowane przez firmę usługi oraz budują w ten sposób swoją rozpoznawalność i eksperckość. Bardzo ważna jest lekka forma i ciekawy przekaz – nikt nie chce oglądać nudnego wykładu – film musi jednocześnie edukować i bawić.

Przykład: HubSpot uczy jak tworzyć Instagram Stories

4. Filmy produktowe/demonstracyjne – pokazują jak korzystać z produktu lub usługi firmy, oraz w jaki sposób rozwiązują one problem klienta. Im prostsze wytłumaczenie, tym lepiej – długie, zawiłe opisy sfrustrują potencjalnego klienta i niewiele mu pomogą. Warto stworzyć parę filmów o różnym stopniu zaawansowania - niektóre będą zachętą do dowiedzenia się więcej, a następne pozwolą na lepsze zrozumienie. Kluczowy jest humor, który sprawi, że nawet najbardziej banalny produkt stanie się czymś ciekawym i pociągającym.

Przykład: Niesamowita siła Flex Tape

5. Reklamy influencerskie – do współpracy filmowej można zaprosić influencerów. Pozwoli nam to dotrzeć do konkretnej grupy docelowej i zwiększy naszą wiarygodność – ludzie częściej ufają influencerom niż reklamom. Ze względu na wysokie koszty takiej reklamy, ważne jest przeanalizowanie, czy współpraca przyniesie pożądane rezultaty. Znany aktor niekoniecznie trafi do naszej grupy docelowej – często lepiej sprawdzi się osoba z mniejszą liczbą fanów, ale bardziej dopasowaną tematyką treści.

Przykład: Spersonalizuj swój t-shirt z Lenovo i Amy Tangerine

6. Live – bardzo przydatnym narzędziem są także transmisje na żywo. Są one dostępne na większości portalów społecznościowych i dają firmie idealną okazję do interakcji z obserwującymi. Fani mogą zadawać pytania lub nawet dołączać do transmisji. Pomysłów na live’y jest wiele – widok na biuro lub taśmę produkcyjną, wycieczka po sklepie, relacja z wydarzenia, demonstracja produktowa, wywiad lub pytania i odpowiedzi. Przed transmisją bardzo ważne jest zadbanie o silne połączenie z Internetem, oraz odpowiedni mikrofon. Zrywające się połączenie, lub słaba jakość dźwięku i obrazu, bardzo szybko zniechęcą widzów i zestresują organizatorów. Jeśli wszystko dobrze zaplanujemy, transmisja na żywo może być świetnym narzędziem do zyskania rozgłosu, sprzedaży i komunikacji z klientami.

Przykład: Buzzfeed i eksplodujący arbuz

7. FAQ – każda strona internetowa ma podstronę z najczęściej zadawanymi pytaniami ale zazwyczaj są one dostępne jedynie w formie tekstowej. Przerobienie ich na krótkie wideo nie wymaga wiele wysiłku, a oferuje ciekawe treści do wrzucenia na media społecznościowe i możliwość urozmaicenia strony internetowej. W przypadku skomplikowanych pytań, film poradzi sobie lepiej niż tekst, gdyż pozwala na dodatkowe zobrazowanie odpowiedzi. Przed nagraniami warto poprosić swoich klientów i fanów o podesłanie ich własnych pytań, czyli zrobienie tzw. Q&A – pytań i odpowiedzi.

Przykład: Sylvane pokazuje, jak zamontować klimatyzację

___

Podczas korzystania z powyższych trendów zalecamy pamiętać, że im krótszy film, tym lepiej. Obecny widz nie ma czasu i szybko się nudzi. Konieczny jest humor i wzbudzanie emocji. Do większości nagrań wystarczy dobry telefon – nie każda treść wideo musi przypominać produkcję z Hollywoodu. Wideo się opłaca, więc nie zwlekaj i stwórz w tym miesiącu jeden z proponowanych przez nas filmów.


komunikacja B2B

Komunikacja B2B - wyzwania na 2022 rok

Ostatnie dwa lata przekonały wszystkich, że planowanie i prognozowanie to trudna sztuka. Świat wciąż nas zaskakuje, ale biznes toczy się nadal. Oto krótkie zestawienie wyzwań  na 2022 rok w obszarze komunikacji B2B. Część z nich to kontynuacja znanych już zjawisk, nie zaszkodzi jednak przypomnieć sobie, jak duży wpływ wywarły i będą wywierać na pracę w PR i marketingu.

Social selling

Social selling, czyli prowadzenie w mediach społecznościowych komunikacji z myślą o sprzedaży własnych produktów lub usług, to trend, który zyskuje w Polsce na popularności od 2 lat co najmniej. Obserwujemy, że przekonują się do niego również mniejsze firmy działające w segmencie B2B. Wszystko dlatego, że klienci właśnie w mediach społecznościowych poszukują często rozwiązań swoich biznesowych potrzeb i problemów. Bezpośredni kontakt z ekspertem lub handlowcem ułatwia zadawanie pytań na różnych etapach procesu zakupowego.

Warto pamiętać, że nie wszystkie działania w mediach społecznościowych przełożą się szybko na kontrakty handlowe. Większość będzie miała kluczowe znaczenie na etapie budowania świadomości marki i wyjaśniania problemów, z którymi mierzą się potencjalni klienci. Czyni to social selling inwestycją o charakterze długoterminowym.

Social media to także miejsce, w którym biznes zyskuje ludzką twarz. Handlowcy mogą podzielić się swoimi zainteresowaniami, pasjami, inspiracjami. W ten sposób pokazują potencjalnym klientom, kim są, co ich napędza, jakie wartości są dla nich ważne. Podobnie firma - może pokazać, czym żyje na co dzień i jak wyglądają pracownicy.

Employer branding i komunikacja wewnętrzna

Wiele wskazuje na to, że praca zdalna zostanie z nami na dłużej. Taki model – już nie w drodze wyjątku, ale jako firmowa codzienność i wybór pracowników – powoduje sporo wyzwań na styku PR (lub szerzej: komunikacji) i HR. Na znaczeniu zyskiwać będą:

  • Akcje społeczne, wolontariat,
  • Działania uwzględniające różne potrzeby pracowników w zależności od wieku i stażu pracy,
  • On-boarding nowych pracowników,
  • Employee advocacy, czyli głównie aktywność pracowników w mediach społecznościowych.

Wszystkie te kwestie to przejaw zmiany, jaka zachodzi w rozumieniu kultury organizacyjnej. Coś, co jeszcze niedawno było utożsamiane z „korporacyjnym bełkotem”, staje się niezbędnym składnikiem pozwalającym identyfikować się z pracodawcą. Firmy angażują pracowników wokół idei a nie tylko realizacji planów sprzedażowych, czy generowania zysku. Przed działami komunikacji stoi duże wyzwanie: jak pokazać, że firma to coś więcej niż budżet i Excel? Wielka odpowiedzialność spoczywa na zarządzie, ale inicjatywy oddolne również mają szansę powodzenia. Trzeba zatem trzymać rękę na firmowym pulsie i zadawać odpowiednie pytania diagnozujące sytuację.

Działania niestandardowe

Chyba już każdy zdążył przeczytać jakieś podsumowanie 2021 roku, w którym była mowa o konieczności dostosowania działań do nowych warunków pandemicznych. Standardem powoli stają się akcje niestandardowe. Trzeba się przygotować na to, że w 2022 roku będzie podobnie. Działania, które odbiły się szerokim echem wśród konsumentów (i zyskały uznanie jury różnych konkursów reklamy i PR), teraz mogą zainspirować sektor B2B. Na mniejszą skalę, ale wciąż kreatywnie. Angażując klientów, pracowników, kontrahentów, środowisko branżowe.

Jednocześnie trzeba pamiętać, żeby nie rzucać się na każdą nowinkę marketingową, zwłaszcza technologiczną. Skuteczne jest nie to, co akurat modne i szeroko omawiane w sieci, ale to, co sprawdza się w danej grupie docelowej. Przykładem sprzed roku może być Clubhouse - gwiazda, która rozbłysła i zgasła.

Skuteczne zarządzanie treścią

Content marketing miewa się doskonale, a w 2022 roku stawać będziemy ciągle przed tymi samymi wyzwaniami:

  • Jak dopasować treść do osób, które są na różnych etapach ścieżki zakupowej?
  • Jak dokonać optymalnego wyboru kanału komunikacji, aby nie rzucać się na ilość, tylko postawić na jakość?
  • Z jakich narzędzi korzystać? Czy wystarczą teksty, czy pójść w wideo i podcasty? A może jednak webinarium?
  • Jak zarządzać wszystkimi osobami, które tworzą treści? Jak dbać o to, żeby nie stracić z oczu strategicznego celu komunikacji i nie ulec pokusie „radosnej twórczości”, zwanej inaczej „sztuką dla sztuki”?

Coraz więcej firm z sektora B2B, również małych i średnich, przekonuje się do formatów wideo i podcastów. Dla nich istotnym wyzwaniem będą też kwestie organizacyjne i techniczne. Wielu osobom wydaje się, że własne wideo czy podcast to prosta rzecz, wystarczy dobry smartfon. Skoro setki tysięcy nastolatków podbija YouTube, to i my możemy. Łatwo wpaść w pułapkę, bo po pierwsze trzeba mieć pomysł i coś ważnego do przekazania „światu”, a po drugie trzeba to umieć zapakować. Czystość nagrania dźwięku, dobre światło na planie, stabilny obraz, ciekawe kadry – to się nie robi „samo”, trzeba się tego nauczyć (lub skorzystać z oferty specjalistów).

Ekologia i społeczna odpowiedzialność

Wyzwanie, które uświadamia sobie coraz więcej ekspertów od komunikacji B2B: co robić, aby firma nie została posądzona o greenwashing? Recepta jest tylko jedna: prowadzić biznes ekologicznie i odpowiedzialnie nie dlatego, że to się dobrze komunikuje i sprzedaje, ale dlatego, że po prostu tak trzeba. To nie marketing czy PR mają proponować akcje „eko”, to zarząd, wszyscy menedżerowie i pracownicy powinni działać zgodnie z zasadami poszanowania środowiska naturalnego i lokalnych społeczności. Weryfikacja prawdziwości zaangażowania firmy jest naprawdę prosta, nie ma co liczyć, że „jakoś się uda”.

Mierzenie skuteczności działań

To wyzwanie stare jak świat. W obszarze digital marketing pomiar skuteczności stał się o wiele prostszy: Google Analytics czy statystyki mediów społecznościowych są prawdziwą kopalnią wiedzy. Trudniej jest z akcjami niestandardowymi i PR. Nie wolno jednak zapominać o tym, aby już na etapie planowania wyznaczyć konkretne cele, których realizacja będzie na bieżąco monitorowana. Cele powinny być mierzalne – niby to podstawowa wiedza z zarządzania, ale wciąż musimy sobie o tym przypominać.

 

W 2022 roku PRowcy i marketerzy sektora B2B z pewnością mogą spodziewać się czasu pełnego zaskoczeń - ale i dobrze znanych wyzwań. Biznesowe powodzenie czeka nie tylko na kreatywnych, którym z łatwością przychodzą do głowy nowatorskie pomysły i eksperymentatorów, którzy uwielbiają sięgać po nowe narzędzia. Sukces osiągną również pracowici, systematyczni i konsekwentni. Bo taka jest specyfika komunikacji B2B. I całego sektora B2B.

 


Czy 2021 będzie jeszcze dziwniejszy?

A tak dobrze się zapowiadał. I tak dobrze wyglądał (ach te dwie 20-tki). Teraz z perspektywy 12 miesięcy czar roku 2020 prysł. Dlaczego? Czego spodziewać po jego sukcesorze?

Z perspektywy branży komunikacji marketingowej, w tym współpracujących z dziennikarzami PR-owców, siłą rzeczy wydarzeniem roku jest zakup mediów regionalnych należących do Polska Press przez Orlen. Można uciekać od polityki, ale co zrobić, jeśli ona i tak cię dopada? (o pandemii nie ma potrzeby pisać - jej pierwszoplanowa rola w tegorocznych wydarzeniach w Polsce i na świecie nie podlega dyskusji i można o niej czytać każdego dnia).

Orlen wydawcą 

Analizę sensu (czy też raczej bezsensu) biznesowego tej transakcji kompetentnie przygotował m.in. red. Maciej Samcik z „Subiektywnie o finansach”. My spójrzmy na konsekwencje dla pracy osób zatrudnionych w marketingu.

Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można założyć, że z upływem czasu w poszczególnych tytułach Polska Press występować będzie zjawisko, które poznaliśmy dzięki TVP i Polskiemu Radiu. Mówiąc krótko nastąpi upolitycznienie linii redakcyjnych zgodnie z oczekiwaniami partii rządzącej. Z oczywistych względów spowoduje to odpływ części dotychczasowych czytelników i użytkowników serwisów internetowych tych tytułów. Spadną więc nakłady i wskaźniki UU, CTR, itd.

Rydzyk red. nacz.

Równolegle z poszczególnych redakcji poodchodzą lub zostaną zwolnieni dziennikarze. I będą to raczej ci bardziej, a nie mniej kompetentni (vide: casus redakcji radiowej Trójki czy telewizyjnych Wydarzeń). Zastąpią ich m.in. absolwenci Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Czy taki tytuł będzie wówczas wciąż pożądanym medium do publikacji na jego łamach, w tym sensie również w jego serwisach, materiałów prywatnych spółek współpracujących z agencjami? Przecież - abstrahując nawet od profilu politycznego danego tytułu - dla komercyjnego klienta interesujące są zasięgi w grupie docelowej, jakość treści i kontekst, w którym ma być opublikowany jego materiał.

Czytelnik wg PiS

Profil wyborcy PiS jest dobrze socjologicznie i demograficznie opisany. Wiemy zatem jak prawdopodobnie ukształtuje się profil przeciętnego czytelnika (na ten temat pisałem w jednym z wcześniejszych tekstów tutaj). Ilu klientów, jaki procent biznesu w tym kraju jest zainteresowany tego typu konsumentem?

W ślad za częścią czytelników, internautów i dziennikarzy odpłyną z łamów reklamodawcy. W konsekwencji każdy z tych tytułów będzie musiał polegać na reklamach Orlenu i współpracy z innymi spółkami Skarbu Państwa (które w wyborze medium nie będą się kierować żadnymi przesłankami merytorycznymi, a jedynie politycznymi).

Brak alternatywy

Alternatywą dla mediów regionalnych, takich jak „Gazeta Pomorska” (codzienny nakład 30 tys. egz.) raczej nie staną się dzienniki czy tygodniki lokalne tudzież ich serwisy www, których zasięgi mają się nijak do zasięgów "Naszego Miasta" (czyli serwisów www należących do Polska Press). Nawet te tak nagradzane za osiągnięcia dziennikarskie, jak np. „Pałuki” prowadzone przez red. Dominika Księskiego (tygodniowy nakład 10 tys. egz.). Zresztą ich los może być też w rękach Daniela Obajtka czyli polityków, jeśli drukują się w drukarniach kupionych właśnie od Polska Press przez Orlen. A dystrybuują m.in. przez sieć kiosków Ruchu. Niewielkie wahania cen druku czy dystrybucji mogą skutecznie zachwiać rentownością tego typu wydawnictw, jeśli władza uzna, że są niepoprawne politycznie.

Będzie Bis

Zatem to są zmiany niedobre dla czytelników, internautów i dla branży marketingowej (która i tak już wcześniej musiała przecież przełknąć fakt powstania państwowego de facto domu mediowego czyli Sigma Bis – co w praktyce sprowadza się przecież do przekładania pieniędzy z kieszeni do kieszeni w tych samych spodniach, zamiast stabilizowania pluralistycznego rynku mediów).

Ta sytuacja pokazuje, jak bardzo ważne powinny się stać i tak już przecież coraz bardziej hołubione własne kanały komunikacji. Mam tu na myśli strony internetowe, newslettery, papierowe wydawnictwa. A także media społecznościowe, czyli Facebook, LinkedIn albo Instagram. Przy czym i w tym obszarze następują zmiany, które raczej wywołają ból głowy w branży marketingowej.

Nie będzie ciasteczek

Jedna z najpopularniejszych przeglądarek internetowych na świecie, czyli Google Chrome zapowiada w 2021 r. blokowanie śledzenia za pomocą tzw. ciasteczek (pochodzących od tzw. firm trzecich). Może nie jest to rewolucja, bo już wcześniej na podobne kroki zdecydowali się inni (Apple w Safari, Microsoft w Bing), ale z punktu widzenia agencji marketingowych jest to problem. Jak prowadzić kampanie remarketingowe? Jak mierzyć ich skuteczność? Itd. itp. Jak informuje Kantar te zapowiedzi niepokoją, póki co, 48 proc. marketerów (globalnie). Teoretycznie skorzystają użytkownicy internetu czyli my wszyscy, a konkretnie nasza prywatność (chociaż i w tym wypadku nie ma zgody, bo 54 proc. konsumentów deklaruje, że lubi być śledzona w sieci, ponieważ chce aby reklamy były dostosowane do ich potrzeb).

Nie będzie hejtu

Jakby było mało zmian Komisja Europejska chce, żeby tzw. platformy internetowe takie jak Google czy Facebook zaczęły lepiej moderować treści. Oczekuje, aby przestrzegały reguł ujętych w dwóch właśnie im przedłożonych dokumentach Digital Services Act i Digital Market Act. To znów teoretycznie dobre posunięcie dla nas wszystkich - rzecz idzie m.in. o eliminowanie z sieci fake newsów i mowy nienawiści. Ale wcale nie jest powiedziane, że skutkiem ubocznym będzie modyfikacja funkcjonalności narzędzi marketingowych wykorzystywanych przez agencje do realizacji kampanii online. Natomiast jeśli w efekcie ukróci się lub chociaż utrudni w ten sposób życie farmom trolli, to będzie niewątpliwie sukcesem. Także z punktu widzenia etycznie pracujących agencji.

 

 


social media

Social media – PR dla firm B2B

Myli się ten, kto myśli, że social media są tylko dla branży modowej czy FMCG. W błędzie jest ten, kto uważa swoich klientów za zbyt poważnych i za starych na śledzenie social media. Racja zaś jest po stronie tych, którzy eksplorują nowe kanały komunikacji z rynkiem, uczą się ich (często na błędach) i nawiązują nowe relacje.

Social media są już z nami tak długo, że korzystać z nich nauczyło się także pokolenie seniorów (definiuję je jako 70 +, czyli osoby, które nie są już czynne zawodowo). Kto się opierał, tego przymusiła pandemia. Jednak nie wszystkie firmy korzystają z tych kanałów do komunikacji i budowania wizerunku. Ba, niektóre zachowują się tak, jakby uważały je za miejsce nielicujące z powagą ich biznesu. Rozmawiałam ostatnio z pracownikiem międzynarodowej firmy, która ma zakaz budowania stron na Facebooku we wszystkich krajach, w których działa. Cóż, może kiedyś coś nie zagrało i się zniechęcili.

Social media – garść statystyk

W Polsce jest 19 milionów aktywnych użytkowników mediów społecznościowych, co oznacza penetrację na poziomie 50 proc. (dane ze stycznia 2020 r, źródło: we are social & HootSuite). Średnio w mediach społecznościowych spędzamy 2 godziny dziennie. 97 proc. użytkowników mediów społecznościowych korzysta z nich na swoim smartfonie, co jest ważną wskazówką dla osób prowadzących komunikację w tych kanałach.

Klienci Twojej firmy zapewne również są w mediach społecznościowych. Niektórzy prywatnie, ale znakomita większość również zawodowo – śledząc tematy branżowe, liderów opinii, czy konkurencję. Twoja firma powinna wykorzystać te kanały:

  • do tworzenia wizerunku eksperta,
  • do komunikacji z potencjalnymi klientami,
  • niekiedy też do obsługi zapytań aktualnych klientów, gdy zawiodą inne kanały,
  • do budowania społeczności osób zainteresowanych branżą,
  • do nawiązywania relacji.

A zatem, pytanie nie brzmi: “czy być obecnym w social media z komunikacją B2B?” ale: „Jak to robić?”, „Gdzie, w których kanałach?”

I o tym zaraz pokrótce opowiem.

LinkedIn 

Jeśli chcesz postawić na branżowe dyskusje, eksperckie porady i social selling, wybierz LinkeIn. Pamiętaj, że te aktywności wymagają zaangażowania pracowników, a zwłaszcza zespołu sprzedażowego. Sam zespół komunikacji czy PR (ani tym bardziej agencja) nie dostarczy ciepłych leadów z LinkedIna. Może co najwyżej podpowiedzieć kilka zabiegów, które uatrakcyjnią przekaz Twojej firmy.

LinkedIn to również doskonałe narzędzie rekrutacyjne. Wiele osób, które planują zmienić pracę, swoją opinię o poszczególnych firmach wyrabiają sobie właśnie zaglądając na LinkedIn. To tutaj można umieszczać bardziej bezpośrednie, nieszablonowe ogłoszenia rekrutacyjne. Można przedstawiać szefa zespołu i jego członków, każdy może poprosić o poszerowanie ogłoszenia w sieci kontaktów.

Twitter

Dziennikarzy, którzy piszą o Twojej branży, możesz znaleźć na Twitterze. Włączając się w ich dyskusje, komentując ich teksty, możesz niekiedy więcej zdziałać niż wysyłając informacje prasowe. Ale znów – na to trzeba mieć czas, nie można tego robić z doskoku.

Analogicznie, na Twitterze możesz prowadzić relacje inwestorskie i docierać do liderów opinii, np. członków think tanków, organizacji pozarządowych, czy nawet pracowników ministerstw i sejmowych komisji. Nie ryzykuj prowadzenia wymiany postów na Twitterze wieczorową porą z butelką piwa w ręku – przecież w „normalnych” warunkach ze wszystkimi tymi ludźmi spotykałbyś się oficjalnie, ubrany w garnitur.

Facebook

Tak, tak, Facebook to też jest miejsce na relacje B2B. Zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorstw, działających w mniejszych miastach, czy w specyficznych niszach. Wiadomo, język komunikacji może być bardziej swobodny, możemy pozwolić sobie na więcej emocji i więcej zdjęć. Możemy się chwalić osiągnięciami, pokazywać pracowników przy ich codziennych zajęciach, celebrować sukcesy naszych klientów i kontrahentów, włączać się w różne akcje (i sami je inicjować) i komentować wszystko, co dzieje się w branży.

Facebook powinien być kolorowy i ciekawy, powinien żyć i wprost zachęcać do rozmowy (a właściwie: do pogadania - czujecie różnicę?).

YouTube

W branży B2B szczególnie ważne są tutoriale, filmy instruktażowe, materiały pokazujące zalety produktów i rozwiązań, a także opinie klientów. Warto gromadzić je na własnym kanale YouTube, nawet jeśli wszystkie były zrobione na potrzeby social media i strony internetowej. YouTube to potężna wyszukiwarka, wiele osób tam właśnie poszukuje informacji o tym, „jak zrobić…?”. Nie powinno się rezygnować z obecności w tym kanale.

Instagram

Jeśli Twoje produkty da się pokazać na pięknych zdjęciach lub jeśli Twoje usługi przyczyniają się do powstania pięknych miejsc, przedmiotów, itp. nie rezygnuj z Instagrama. Sprawdź hasztagi, które kojarzą Ci się z działalnością twojej firmy. Zobacz, co już jest, a czego jeszcze brakuje. Poszukaj w zespole osoby z pasją do fotografii, zainwestuj w dobre filtry albo w agencję z kompetencjami w obszarze Instagrama – i do dzieła!

Przy okazji, polecam na naszym blogu tekst o mobilnym przyborniku social media managera działającego na Instagramie!

Podsumowując: social media przestały już być zabawką dla nastolatków i celebrytów. To jedne z wielu narzędzi komunikacji, posiadające ogromną zaletę: mamy wpływ na publikowane treści. PR często podkreśla znaczenie tych tzw. nowych mediów. Nie powinno się ich pomijać, ale jednocześnie trzeba pamiętać, że każde działanie musi wpisywać się w strategię firmy. Warto rozpisać sobie cele, które chcemy osiągnąć komunikując się w social media, a następnie przygotować plan i zgodnie z nim działać. Pamiętając, że dobry plan to taki, który uwzględnia też sytuacje kryzysowe. Ale o tym innym razem!