Co robić i co jeść, żeby do głowy wpadały same dobre pomysły, a koncentracja na zadaniach była wyższa? Jak zadbać o swój mózg? Odpowiedzi w tekście!

Zdarzyło się Wam kiedyś paść ofiarą słynnego „wiosennego przesilenia”? U mnie w rodzinie określało się w ten sposób trudną do wytłumaczenia ospałość (lenistwo?), która ogarniała nas zazwyczaj pod koniec marca. Niby dzień już dłuższy, ptaki głośno śpiewają, więcej słońca, temperatury ciągną w kierunku 10 stopni… A jednak jakoś nic się nie chce. Człowiek taki zmęczony, najchętniej poszedłby na wagary, albo… spać. Te pierwsze wiosenne cieplejsze dni zaskakują nasz organizm i szybko męczymy się w za ciepłych kurtkach. Jak zatem odzyskać energię?

Odpowiedź jest prosta: trzeba dotlenić swój mózg!

Rusz się!

Mózg stanowi u człowieka jedynie 2% wagi ciała, ale pochłania aż 20% tlenu i energii. Wbrew powszechnemu przekonaniu, jego aktywność metaboliczna utrzymuje się na stałym poziomie. Bez względu na to, czy odpoczywamy, czy jesteśmy pochłonięci aktywnością fizyczną lub umysłową, prawie nie ma różnic w poborze glukozy.

Najprostszym sposobem na dotlenienie mózgu jest aktywność fizyczna. A najlepiej  – aktywność o charakterze aerobowym, podnosząca na dłuższy czas tętno. Nie powinno się ćwiczyć w domu ani w zamkniętych pomieszczeniach. Skuteczniejsze będzie wyjście na świeże powietrze. Można pobiegać, ale nie każdy lubi biegać przed pracą. Ja zdecydowanie preferuję rower. Nawet 20 -30 minut na dwóch kółkach pozwala się skutecznie obudzić, poprawia humor, dotlenia lepiej mózg i aktywizuje go. To się nazywa dobrze zacząć dzień. Podczas pierwszego pandemicznego lockdownu tego mi najbardziej brakowało – rowerowej przejażdżki na początek i koniec dnia pracy.

Mój sposób na więcej energii? Rower. I to nie od święta, nie w weekend, nie tylko przy ciepłej, słonecznej pogodzie, ale codziennie. Po to, żeby mózg lepiej funkcjonował. Po to, żeby więcej się chciało, żeby powstawały lepsze pomysły, żeby koncentracja była wyższa… Długo by wymieniać. Do tego bezcenne wrażenia: obserwowanie kormoranów na Wiśle, pierwsze krokusy na trawniku, coraz bardziej zielone drzewa, wznoszące się wyżej i wyżej słońce. Codzienne ćwiczenia z zachwytu nad światem. A jak pada deszcz, zacina śniegiem albo wieje, że urywa głowę? Wtedy przejazd rowerem staje się walką o życie i do pracy dojeżdżam przekonana, że jestem bohaterem.

Znajdź swój sposób

Trudno namawiać na rowerowanie do pracy osoby, które do biura mają 50 km. Każdy powinien znaleźć swój własny sposób i własną aktywność fizyczną. Na szczęście na rynku jest szeroki wybór różnego rodzaju aplikacji, które mierzą aktywność fizyczną, nie mówiąc już o coraz popularniejszych sportowych zegarkach i fit opaskach. W aplikacjach można dołączyć do wyzwania, czyli zaplanować wykonanie określonych treningów, np. ustalić liczbę kilometrów, które się w określonym czasie przebiegnie lub przejedzie na rowerze. Aplikacja będzie przypominać nam, ile czasu mamy jeszcze na wykonanie wyzwania, może też porównać nasze osiągnięcia z tymi naszych znajomych.

Nakarm swój mózg

Nasz mózg, obok dotlenienia, potrzebuje też energii. Tutaj z pomocą przychodzi zróżnicowane dieta. Warto pamiętać o występujących w rybach morskich kwasach omega 3 i omega 6, które zwiększają półprzepuszczalność błon komórkowych i dzięki temu wszystkie substancje (a także tlen) lepiej odżywiają komórki. W ciągu dnia można pomóc mózgowi sięgając np. po:

  • pestki dyni, bogate w cynk, który jest istotny dla wzmocnienia pamięci i szybkości myślenia;
  • gorzką czekoladę o zawartości kakao minimum 70% (dwie kostki dziennie), która działa antydepresyjnie, obniża ciśnienie krwi, poprawia wydolność serca, zapobiega miażdżycy oraz polepsza zdolności matematyczne. Ciemna czekolada likwiduje też uczucie zmęczenia fizycznego i umysłowego;
  • owoce borówki amerykańskiej, które naturalnie dopingują mózg, ponieważ mają właściwości przeciwutleniające i przeciwzapalne, spowalniają procesy starzenia się komórek nerwowych;
  • awokado, o dużej zawartości tyrozyny, aminokwasu pełniącego istotną rolę w tworzeniu neuroprzekaźników.

Tę listę zaczerpnęłam z raportu „Mental master” przygotowanego trzy lata temu przez ekspertów firmy Human Power (podówczas naszego klienta). Warto obserwować ich stronę na LinkedInie – publikują dużo ciekawych informacji na temat tego, jak dbać o swój mózg i energię do działania.

Niezależnie od tego, czy dopada nas wiosenne przesilenie, czy sami nie wiemy, co jest powodem spadku energii, warto wspomóc nasz mózg i dostarczyć mu więcej tlenu i dobrych składników odżywczych. Przed pracą, w trakcie pracy i także po. A jeśli ktoś chce zrobić sobie prawdziwe out of office, polecam zaplanowanie rowerowego weekendu lub urlopu. Wiele inspiracji znajdziecie na stronie Znajkraj.pl.